Kiedy w końcu dotarliśmy do naszego domu w Manoppello, zdaliśmy sobie sprawę, że sytuacja jest gorsza, niż się spodziewaliśmy. Wykonawca nie zrealizował ani jednego prostokątnego kąta w całej konstrukcji. Schody, które schodzą z tarasu, zwężają się w miarę wznoszenia, podczas gdy konstrukcja zbudowana wokół oliwki, zamiast mieć prostokątny kształt, przypomina trapez. Ponadto, drenaż został wykonany przy użyciu zwykłej rurki perforowanej w niektórych miejscach, zamiast odpowiedniej rurki drenażowej. Nie było nawet śladu geowłókniny ani warstwy żwiru. Wszystko sugerowało, że rurka po prostu miała być przykryta ziemią.
Jednakże, niedokończony i źle wykonany mur nie stanowi prawdziwego problemu, ponieważ temu będziemy w stanie zaradzić. Dziś patrzymy na tę sprawę inaczej. Nie straciliśmy sześciu miesięcy. Uratowaliśmy kilka kolejnych miesięcy stresu i prawdopodobnie ogromnych i trudnych do kontrolowania wydatków.
Najgorszym scenariuszem, w rzeczywistości, nie był krzywy mur ani źle wykonany drenaż. Najgorszym scenariuszem byłoby wydanie setek tysięcy euro, stopniowe tracenie kontroli nad projektem i w pewnym momencie znalezienie się w sytuacji, w której nie byłoby już możliwości powrotu.
Paradoksalnie, symbol „&” obecny w nazwie firmy stał się dla nas symbolem czegoś całkowicie innego. Nie reprezentował on jedności między wykonawcą a zleceniodawcą. Stał się momentem, w którym musieliśmy dokonać wyboru między dalszym podążaniem ku coraz większym ryzykom a zatrzymaniem się i powiedzeniem:
„Stop. Zaczynamy wszystko sprawdzać od początku.”
Dziś wciąż kochamy nasze Eventyr. Nadal projektujemy jego remont i wierzymy, że wkrótce stanie się dokładnie tym miejscem, które sobie wyobraziliśmy.
Jednak wiemy coś, czego na początku nie wiedzieliśmy. W remoncie starego domu najważniejszym materiałem nie jest cement, cegła czy instalacje. To zaufanie. A kiedy zaufanie zanika, żadna ilość cementu nie jest w stanie naprawić struktury współpracy.
Znajdziemy zaufanych profesjonalistów, ale wiele prac zrealizujemy także osobiście. Ten projekt nie kończy się na remoncie domu. W pewnym sensie to właśnie teraz się zaczyna.
Abruzja ma ogromny potencjał, który dopiero zaczynamy odkrywać. Czeka nas jeszcze mnóstwo pracy, nie tylko fizycznej. Oznacza to także poznawanie nowych ludzi, budowanie nowych relacji i stopniowe znajdowanie swojego miejsca w świecie, który jeszcze kilka lat temu był nam całkowicie obcy.
Pomimo wszystkich przeżytych doświadczeń, wciąż wierzymy, że ludzie nie są z natury źli. Czasami są po prostu zdezorientowani, czasami kierują się innymi wartościami, a innym razem nie zdają sobie sprawy z wpływu, jaki mogą mieć na życie ludzi, których spotykają na swojej drodze.
Jeśli ta historia nauczyła nas czegokolwiek, to tego, że szczegółowy kosztorys powinien być dostępny przed rozpoczęciem prac, że sympatia nie zastępuje referencji i że im większa inwestycja, tym ważniejsze staje się poleganie na jasnych dokumentach i precyzyjnych umowach. A może nauczyła nas jeszcze jednej rzeczy: jeśli coś przez zbyt długi czas wydaje się dziwne, zazwyczaj nie jest to przypadek.
Nasza historia Eventyr w Abruzji nie kończy się tutaj.
To dopiero pierwszy rozdział...
Strona internetowa stworzona w WebWavenarzędziu do tworzenia stron.
Via
Manoppello, 65024